Powiem Wam, że nie potrafię się jednak jeszcze przełamać. Dzisiaj nie zrobiłam praktycznie nic. Byłam tak skończona, wykończona, boląca i wg wszystko że ja pierdziele... Organizm woła o dzień przerwy. A przynajmniej tak próbuję się tłumaczyć :D
Troche o muzyce do ćwiczeń, hm?
Moja playlista- troche macklemora, sczypta muzyki klubowej i rap + hip hop.
Rap i hip hop do ćwiczeń? No wiem, brzmi średnio. Aaaale, jeślio znajdziemy dobry beat, podkład, instrumental z dobrym liczeniem( rytmem) to idzie całkiem nieźle. Często znam już słowa utworów ( np. Całej płyty Miuosha). Skupiam się wtedy na tekście, nie myślę o bólu. To na prawde pomaga ; )! no wiecie.. przesłanie, puenta i takie tam.
http://www.youtube.com/watch?v=JnebzAjOn44&list=PLUDTjVDwJq28ahcyhjZGq2SIUWC3qAQVW
UDA. naj-gor-sze do wyćwiczenia. na prawde. wszystkie pierdoły, takie jak celulit, nadmiar tkanki itd itd. No kurde no. Na serio nie wiedziałam wg o co chodzi. DO CZASU. 30 day squat challande + fanfaryy.. Tołpa- dermo body- cellulite. Drenujący koncentrat antycelulitowy działający tak na prawde nie tylko na celulit! efekt- świetny. Z czystym sumieniem mogę polecić wam to małe cudeńko :)
http://www.youtube.com/watch?v=DyzU0tXkMps
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz